„Vege Siła” – spojrzenie mięsożercy na temat zieleniny

Uśmiech pojawił się na mojej twarzy, kiedy ja – totalny mięsożerca dostałem propozycję recenzji książki dla roślinożerców. Zajadając kabanosy z wypiekami na twarzy przysiadłem do lektury !

Zapowiedź o tym, że książka zawiera 12 – to miesięczny jadłospis dość mocno mnie zaciekawiła. Niesiony lenistwem założyłem, że jest to dobra opcja na wyzwanie – skoro i tak są gotowe plany, to dlaczego nie zacząć się wg. nich odżywiać. No i tutaj spotkałem lekką ścianę ! Nie tyle chodziło o skomplikowanie dań, co o elementy, które zostały w nich wykorzystane. Dość drogie orzechy np. macadamia, glony kosztujące dość sporo i sporo innych składników o których zupełnie nie miałem pojęcia. Masakra – pomyślałem, ale chcąc być obiektywny wróciłem do początku książki i zagłębiłem się w lekturze.

Vege Siła

… dla kogo ta książka ?

Już po pierwszych stronach okazało się, że autor diety nie tworzył jej dla „szarego człowieka”. Tak naprawdę „Vege Siła” nie jest jadłospisem – to cała filozofia żywienia. Twórca diety, wyczynowy sportowiec, mocny zawodnik – chciał polepszyć swoje osiągi i na własnym organizmie testował różne składniki diety. Zwracał uwagę na to, żeby była szybko przyswajalna przez organizm, ale więcej uwagi przykładał do tego jak szybko po danych elementach organizm regeneruje się i jest w stanie ruszyć na kolejny mocny trening.

Idąc tym tokiem odpowiedź nasuwa się sama – „Vege Siła” to zbiór porad, filozofii i jadłospis dla sportowców chcących trenować mocniej, zwiększać wydajność i szybciej regenerować organizm do podejmowania wyzwania.

Vege Siła

… czy po przeczytaniu stałem się vege ? 

Dziś pisząc kilka słów o tej książce jestem pod jej wrażeniem. Nie zagryzam wprawdzie chipsów z jarmużu, a do kabanosów dalej jest mi bardziej po drodze, ale nie ukrywam, że zwracam większą uwagę na to, co jem ! Niektóre przepisy chętnie wprowadzam do swojej kuchni i wykorzystuję elementy, które pasują do mojego sposobu żywienia.

Wydaje mi się, że „Vege Siła” jest w stanie otworzyć oczy na sens optymalnego żywienia nawet największym sceptykom.

 

Polecane posty

Jeden wątek dla “„Vege Siła” – spojrzenie mięsożercy na temat zieleniny

  1. Fajnie, że spróbowałeś, mimo że sam nie jesteś vege, ja również nie jestem, ale szanuję ludzi otwartych 🙂

Zostaw komentarz