„fiszka”, mniejsza deskorolka- recenzja sprzętu od eBikes.pl

Jesteś na tyle interesujący, na ile głębokie są twoje zainteresowania. – Sherry Argoz

Podążając za tą sentencją próbuję różnych aktywności. Kolejną na liście rzeczy do sprawdzenia była deska typu „fiszka”, czyli nieco mniejsza siostra zwykłej deskorolki. Dzięki eBikes.pl miałem możliwość sprawdzić się i w tej dyscyplinie – w moje ręce trafił produkt Spokey Cruiser.

 

fot. eBikes.pl

 

W okolicach Świąt Wielkiej nocy na Facebook’u eBikes.pl zobaczyłem takie zdjęcie. Tu zaświtała myśl, że przecież jeszcze tego nie robiłem, a może to być ciekawe. Kilka dni później deska była już u mnie i mogłem ją męczyć do woli – co jak się okazało nie było takie proste – zwyczajnie zakochała się w niej moja osobista Żona i to Ona przeprowadziła większość testów – zarówno tych podczas jazdy, jak również tych podczas upadków.

 

WYKONANIE I PARAMETRY


Według Producenta – firmy Spokey deska przeznaczona jest dla użytkowników do 100 kg i to się zgadza. Pojeździłem na niej nieco i wytrzymuje nie tylko statyczny nacisk, ale opiera się równie skutecznie wszelkim innym naciskom, również tym w czasie upadków. W środkowej części troszkę się ugina, ale wszystko jest w granicach normy.

Całość wykonana jest solidnie i estetycznie. Dobrej jakości plastik stawia opór upadkom i zderzeniom z krawężnikami, spotkaniom z asfaltem, a czasem twardym lądowaniom nie koniecznie na kołach. Jeżeli wspominamy już o najważniejszej części – tej, która nas toczy – kółka na tyle miękkie (60×45 mm, PU78A) , żeby dawać przyjemność z jazdy, ale na tylko twarde, żeby nie uszkodzić się po kilku godzinach solidnego męczenia sprzętu. Jeżeli kółka to i łożyska. Tutaj znajdziemy sprzęt klasy ABEC-5 Carbon. W pierwszym momencie wydawało mi się, że będą kiepskie – w końcu na rynku znajdziemy już 11-ki – jednak przyznam szczerze, że doskonale dają sobie radę tocząc się gładko i praktycznie bezdźwięcznie.

 

JAZDA !


Brzmi jak okrzyk na dyskotece, albo koncercie, ale podobne odczucia miałem jak pierwszy raz na nią „wsiadłem”. Lekko miło i przyjemnie, chociaż przyznam się bez bicia, że wydawało mi się to łatwiejsze, kiedy patrzyłem jak śmigają na tym nieco młodsi 🙂 Upadków nie było tak wiele, ale trzeba się było oswoić. Deska wydaje się mała, ale spokojnie mogą na niej jeździć nieco większe dzieci – w moim przypadku 182 cm wzrostu, rozmiar buta 46 i waga 84 kg 🙂

 

 

Zachód Słońca, pola, łąki, stawy. Śpiew ptaków, żabki – czego chcieć więcej. A dodatkowy plus taki, że można ją mieć zawsze w bagażniku i jeździć wtedy, kiedy najdzie ochota. Tak my się bawimy !

 

 

PODSUMOWANIE


Fishboard, Cruserdboard, fiszka, czy jakby inaczej tego nie nazwać to tani i przyjemny sposób na spędzanie czasu. Wersja którą testowałem kosztuje koło 99 zł i według mnie spełni oczekiwania każdego. Niewielki rozmiar to świetna opcja – wrzucam do bagażnika w samochodzie i jeżdżę jak tylko mam na to czas. 

 

 

 

 

Fiszka Spokey

Fiszka Spokey
96

Wygląd

10/10

    Wytrzymałość

    10/10

      Wygoda użytkowania

      10/10

        Cena

        8/10

          Jakość

          10/10

            Plusy

            • Wytrzymałe koła
            • Stabilność
            • Szybka ! 🙂

            Minusy

            • Łożyska ABEC-5

            Polecane posty

            Jeden wątek dla “„fiszka”, mniejsza deskorolka- recenzja sprzętu od eBikes.pl

            1. fajna fiszka 😀 własnie szukałam propozycji co kupić chrześniakowi i chyba znlaazłam 😀

            Zostaw komentarz