Mosso M3 Pro, czyli sztywniak vs amortyzator

Zmęczony nieudolnością mojego amortyzatora z dolnej półki stanąłem jakiś czas temu przed dylematem – co kupić ? Amor na którym jeździłem, to dość mocno zmęczony życiem, mający luzy sprężynowiec.

Ile kosztują dobre, amortyzowane widły z przodu, reagujące na coś więcej niż krawężnik, pewnie wiecie, jeżeli nie wiecie, to powiem Wam, że poniżej 1200 zł raczej nie znajdziecie nic rozsądnego, a za tą sumę, to również nie będzie produkt z górnej półki. Przeszukując internet w poszukiwaniu produktu idealnego trafiłem na stronę Mosso i na ich sztywne, aluminiowe widły.

To nie ma sensu pomyślałem – zamknąłem stronę i szukałem dalej. Natrafiłem jednak na kilka artykułów, gdzie ludzie zachwali sztywne widły, a wręcz twierdzili, że rower prowadzi się na nich lepiej. Zacząłem zgłębiać tę wiedzę i to, co rzuciło mi się od razu w oczy to waga – 815 gram. Macie mnie, pomyślałem. Postanowiłem przetestować na własnej skórze czy takie rozwiązanie ma sens, wybór padł na Mosso M3 Pro.

Kiedy dotarł widelec, zagłębiłem się w czeluściach warsztatu, by pierwszy raz w życiu dokonać operacji wymiany wideł. Trochę młotka, kątówki, sprytu i szczęścia złożyły się na to, że nie zrobiłem ani sobie, ani widłom krzywdy. Moje M3 trafiły szczęśliwie na swoje miejsce.

Pierwsze wrażenie piorunujące. Rower tak schudł, że ciężka okazała się nagle sztyca siodła. Do tej pory pierwsze skrzypce grał wielki amorek z przodu. Jest dobrze !

Wybrałem się na nieco dłuższą wycieczkę, żeby sprawdzić, czy był to dobry wybór.

Pierwsze wrażenie jest takie, że rower stabilniej się prowadzi. Lepiej radzi sobie z jazdą na stojąco i w moim odczuciu lepiej hamuje. W pierwszym kontakcie musiałem uważać przy hamowaniu przednim hamulcem, ponieważ tutaj nie ma co się ugiąć i można szybciej przelecieć przez kierownicę.

Bardzo zdziwiłem się kiedy zabrałem rower w nieco bardziej dziurawy teren. Trochę lasu, błota, wertepów – moje zdziwienie urosło jeszcze bardziej. Byłem przekonany, że na dziurach nabawię się wstrząsu mózgu, ale o dziwo nic takiego nie nastąpiło ! Faktycznie – teren jest bardziej wyczuwalny, ale dzięki temu, że przód jest lżejszy wybacza nieco błędów i jest całkiem przyjemnie. Rower jest bardziej zwarty, dzięki temu lepiej zachowuje się w zakrętach. Byłem zachwycony ! 🙂

Jedyny odczuwalny moment, gdzie faktycznie nieco czuć brak amortyzacji to podjazd pod krawężnik. Tutaj mocno czuć, że brakuje tej miękkości, a całość uderzenia przejmuje na siebie opona, ale jak dla mnie to żaden minus.

Z Mosso M3 Pro przejechałem już około 300 km i jestem bardzo zadowolony. Jeździ się bardzo komfortowo i chyba długo nikt mnie nie namówi, żeby założyć amortyzator.

 
Zdecydowanie lepsze są sztywne widły niż byle jaki „amortyzator”, polecam sprawdzić to na własnej skórze. 
 

Mosso M3 PRO

9.6

Wygląd

10.0/10

Wytrzymałość

10.0/10

Wygoda użytkowania

10.0/10

Cena

8.0/10

Jakość

10.0/10

Plusy

  • Lekki
  • Odporny na warunki

Polecane posty

5 wątki dla “Mosso M3 Pro, czyli sztywniak vs amortyzator

  1. Jerzy

    witam. czym obcinałeś rurę sterową jeśli musiałeś i oczywiście jak nabiłeś gwiazdę do rury sterowej , robiłeś to w serwisie czy sam sobie jakoś poradziłeś.jestem właśnie w trakcie zmiany ale jeszcze nie kupiłem widelca, dlatego interesuje mnie ten temat.pozdrawiam

    1. Maciej Żmijewski

      Siemanko,

      Tak, obcinałem rurę – zrobiłem to szlifierką 😉

      Gwiazdę nabiłem sam. Wkręciłem do niej starą śrubę i powoli wbiłem ją na swoje miejsce. Minęło już trochę i wszystko się trzyma.

      Ogólnie nie jest to trudne, ale jeżeli nie czujesz się pewnie, to podejdź do serwisu, zrobią Ci to za grosze 🙂

  2. Jerzy

    dzięki za odpowiedź. troszkę grzebię przy rowerze więc mam nadzieję że dam radę czegoś nie zepsuć. po za tym świetna stronka ,posiedzę tutaj trochę i poczytam.pozdrawiam

    1. Maciej Żmijewski

      Cieszę się, że Ci się podoba 🙂 Powodzenia i daj znać jak poszło 😉

  3. Marian

    Witam. Właśnie ku mojej radości szukałem takiego artykułu. Pisane do mnie bo po przetuninguwaniu
    całego MTB stanąłem z tym samym dylematem przy amortyzatorze. Dzięki, sztywny widelec mnie przekonał.

Zostaw komentarz