Brubeck – walczymy z zimnem – recenzja produktu

 Bielizna termoaktywna jest niekończącym się tematem – technologii, rozwiązań, dodatków jest tak wiele, że człowiek ma mętlik w głowie.

W moje ręce wpadła bielizna Brubeck z serii Thermo z ziarnami kawy, bluza i spodnie średniej grubości .

Trochę rozwiązań „termoaktywnych” już przerobiłem, dlatego miałem wielkie nadzieje co do Firmy Brubeck – zbudowane zresztą na bardzo dobrych opiniach nie tylko w sieci, ale również wśród znajomych.

Jako, że ja nie potrafię wysiedzieć na miejscu, to komplet wcale nie miał ze mną łatwo. Postanowiłem dość intensywnie go wykorzystać i sprawdzić czy jest wart opinii i swojej ceny.

Jak testowałem ?


Przełom roku obfitował u mnie w wycieczki w góry i to zarówno w te biegowe, jak również trekingowe. Dodatkowo test odbywał się podczas biegania i jazdy na rowerze. Ogólnie użytkowałem całość już jakieś 100 h, więc najwyższa pora, żeby podzielić się wrażeniami.

 

 

Komfort noszenia … 


Nie przepadam osobiście za rzeczami mocno przylegającymi do ciała. W tym

przypadku jednak dopasowanie nie jest nieprzyjemne, a wręcz pokuszę się tutaj o stwierdzenie, że . Zarówno bluza jak i spodnie jest to całkiem komfortowe. Pomimo, że mam tu i ówdzie trochę ciała, to całość sprawiała wrażenie jakby była szyta na mnie. Czad !

Jeżeli chodzi o użytkowanie w trakcie wypraw i biegania. Jak wiadomo, bielizna termo to warstwa pierwsza (warto o tym wspomnieć, bo pojawiły się pytania, czy można założyć ją na kurtkę … ). W każdej aktywności sprawdziła się doskonale, Zarówno podczas spokojnych trekingów po górach, jak nieco intensywniejszych biegowych. Podczas zwykłego biegania w temperaturze w okolicach -2 stopni spokojnie wystarcza góra z zestawu + zwykły t-shirt.

W końcu miałem na sobie termoaktywność o której czytałem i słyszałem. Bielizna dba o komfort termiczny, a dodatkowo odprowadza na zewnątrz nadmiar ciepła i potu. Sama pierwsza warstwa przez cały czas jest praktycznie sucha, podczas gdy następne są wyczuwalnie wilgotne. Nie krępuje ruchów, zwyczajnie jest i robi swoją robotę.

Higiena …


Według informacji w internecie nie trzeba jej prać za każdym razem, zwłaszcza jeżeli trening nie był bardzo intensywny. Warto to robić co jakiś czas,ponieważ cząsteczki tłuszczu i naskórka lubią zatykać strukturę bielizny przez co ta częściowo może stracić swoje właściwości.

Dla sprawdzenia wykonałem kilka intensywnych treningów bez prania zestawu. Przy trzecim użyciu nie było żadnego zapachu, czuć było materiał, gdybym nie wiedział myślałbym, że jest świeżo wyciągnięta z pudełka.

Jeżeli już mowa o praniu – do czyszczenia używam preparatu dedykowanego do czyszczenia bielizny termoaktywnej z jednej z sieciówek. Piorę w rękach – tutaj uwaga, warto założyć rękawiczki, produkt może podrażnić skórę.



Trwałość … 


Po czasie użytkowania o którym wspomniałem wyżej praktycznie nie widać śladów użycia. Całość po wypraniu wygląda jak świeżo wyciągnięta z pudełka.

PODSUMOWANIE …


Dawno nie byłem tak pewny końcowej oceny produktu. Nie wyobrażam sobie wyjścia w czasie ujemnej temperatury bez pierwszej warstwy od Brubeck’a. Tym którym nie wierzą powiem tylko, że po przejściu pierwszych pomyślnych testów zakupiłem podobny zestaw Żonie. Jej komplet również sprawdza się doskonale i pomimo, że Aga jest niesamowitym zmarźluchem chętnie wychodzi na zewnątrz nawet przy mocno ujemnej temperaturze.

Polecam z czystym sumieniem ! 🙂 

Brubeck Thermo

10

Wygląd

10.0/10

Wytrzymałość

10.0/10

Wygoda użytkowania

10.0/10

Cena

10.0/10

Jakość

10.0/10

Plusy

  • Dobrze trzyma ciepło
  • Nie rozciąga się
  • Odporna na pranie

Polecane posty

Zostaw komentarz