PKO Silesia Marathon 2016 na połówkę – relacja

Kiedy Agnieszka napisała do mnie maila, że zostałem Amsadadorem tego zacnego wydarzenia niezmiernie się ucieszyłem. Oficjalnie mogłem robić to, co i tak robiłem, czyli namawiać ludzi do startu w tym rewelacyjnym biegu.

Przez kłopoty z kolanem postanowiłem zmierzyć się tym razem z krótszym dystansem, czyli półmaratonem. Z wielkim bólem, ale zwyciężył zdrowy rozsądek, czasy, gdy robię coś, na siłę już minęły.

Zebraliśmy się całą ekipą i stawiliśmy się rano na starcie. Przyjechaliśmy już z samego rana, ponieważ Darek postanowił przebiec cały dystans. Szybko się pożegnaliśmy i pobiegł. Zostało trochę czasu dla nas, więc pokręciliśmy się trochę po okolicy, powygłupialiśmy się, spotkaliśmy kilku znajomych.

Zanim się zorientowaliśmy już staliśmy na starcie. Szybki kopniak na szczęście i każdy w swoje okolice startowe. 3…2…1… poszli. Zabrałem ze sobą kamerkę, postanowiłem nakręcić to, jak walczą kibice, jak działają wolontariusze, przecież to też cholernie ważna część zawodów. Efekt mojej pracy na samym końcu tekstu.

Tym razem postanowiłem biec na spokojnie, za zającem na 2h, którym okazała się Ewelina !. Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym na początku nie wyrwał do przpodu, ale szybko zostałem dogodniony i tak już zostałem do końca. Ewelina była tak wytrwałym zającem, że nawet dość solidny upadek zakończony podrapanymi łokciami i kolanami z których kapała krew nie przeszkodził Jej w prowadzeniu grupy. Ostatecznie doprowadziła nas w idealnym czasie, z dobrymi humorami i w sumie nawet mocno się nie zmęczyliśmy.

Na mecie skompletowaliśmy ekipę i postanowiliśmy trochę pokibicować. Krzyczałem mocno, głośno, więc jeżeli pod koniec słyszeliście coś o fotkach na mecie, ciastkach, ściganiu się, to byłem ja. Pieprzyłem co mi ślina na język przyniosła, ale najważniejsze, ze skutkowało.

Było dobrze ! Wrócę za rok ! 🙂
Zresztą…zobaczcie sami filmik i fotki 🙂

Chcecie więcej ? Wpadnijcie na relację do Oli: TUTAJ

Fotki dzięki Joannie :*

             
               

Polecane posty

2 wątki dla “PKO Silesia Marathon 2016 na połówkę – relacja

  1. Bardzo mi miło, że się trochę przyczyniłam:)

Zostaw komentarz